Milí bratia a sestry! Okolo Ježiša sa zhromaždilo toľko ľudí, že sa nepomestili do domu, v ktorom vyučoval Božie slovo. Aby nevznikali podobné situácie, aby nám nebolo okolo Ježiša tesno, postavili sme si kostoly. No často je v nich toľko voľného miesta, že nás to až zahanbuje. Áno, v mnohom zahanbujúci je pre nás tento text, ktorý začína správou,…
ks. Dariusz Brylak ----- Słowa Ewangelii według Świętego MateuszaGdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda Indicate whether the fee is being submitted for an MT-1 application, an MT-2 application, or an External Data Request. The type of request should be indicated so that the fees can be matched to the requests. Indicate the request or case number if it is known. Generally, this number is not known when a revision is initially requested. ks. dr Piotr Górski -----Słowa Ewangelii według Świętego MateuszaJezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:«Podobnie j 260 Ks. Jan Łach POKŁON MAGÓW (Mi 2, 1—12) W poprzednich dwu perykopach Mateusz starał się ukazać zasad nicze prawdy o osobie Jezusa. Sporządził w nich niejako kartę wizy tową, w 1. čtení: Numeri 24, 15–17a. 2. čtení: Matouš 2, 1–12. Jasná noc v zimě znamená mráz, protože mraky jinak kryjí svět pod nebem jako peřina. Aby HkVuJCZ. (2, 2) Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie. Na zawstydzenie Żydów, aby o narodzeniu Chrystusa dowiedzieli się od pogan, wznosi się gwiazda na wschodzie, o której pojawieniu się wiedzieli z przepowiedni Balaama (którego byli jakby następcami). Czytaj Księgę Liczb 24,17. Prowadzeni są zaś magowie przez gwiazdę do Judei, aby kapłani pytani przez magów, gdzie się narodził Chrystus, nie mogli mieć wytłumaczenia dla swej niewiedzy o Jego przyjściu. (2, 5) A oni rzekli do niego: W Betlejem Judejskim. Błąd kopistów; sądzę bowiem, że pierwotnie ewangelista wydał tak jak czytamy w [tekście] hebrajskim ‘judzkim’, nie 'judejskim'. Czy jest gdzieś bowiem jakieś Betlejem pośród innych narodów, by dla rozróżnienia dopisywać ‘judejskim’? ‘Judzkim’ zaś trzeba napisać, bo jest jeszcze inne Betlejem w Galilei. Czytaj Księgę Jozuego syna Nuna 19,25. Zresztą jeśli weźmiemy Księgę Micheasza, też tam znajdujemy takie świadectwo: A ty Betlejem, ziemio Judy -Mi 5,1. (2, 11) I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. Przepięknie teologię darów ujął Juwenkus prezbiter w jednym wierszu: Złoto, mirrę, kadzidło dla Króla, Człowieka i Boga w darze zanoszą. (2, 12) A otrzymawszy we śnie odpowiedź, aby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny. Ofiarowali Panu dary, a teraz dostają odpowiedź. Odpowiedź zaś (co po grecku mówi się quuanoeevmg, jest im udzielona nie przez anioła, lecz przez samego Pana, aby ukazać przywilej Józefa [wynikły z jego] zasług. Wracają zaś inną drogą, albowiem nie wolno im było włączać się do grona niewiernych Żydów. Dwa pierwsze rozdziały Mt to tzw. Ewangelia dzieciństwa. Składa się ona z pięciu perykop:- genealogia Jezusa, - zwiastowanie Jego narodzenia Józefowi, - pokłon narodów, - ucieczka do Egiptu i rzeź dzieci betlejemskich, - powrót do Nazaretu. W rozdziale 1. Jezus przedstawiony jest jako Syn Dawida i Syn Boży, Zbawiciel swego ludu, natomiast rozdział 2. zawiera symboliczną zapowiedź misji do pogan oraz zbawczego cierpienia, które przyniesie ostateczne wyzwolenie z niewoli grzechu i śmierci. W samym centrum tak ukształtowanego „prologu" do Pierwszej Ewangelii znajduje się opowiadanie o objawieniu [epifanii] Chrystusa narodom pogańskim. Jeżeli podzielimy tekst tej perykopy według głównych podmiotów działających, odkryjemy piękną koncentryczną strukturę: A-B-C-B'-A'. W jej centrum stoi proroctwo Micheasza o narodzinach Króla-Mesjasza w Betlejem. Opowiadanie jest dynamiczne, pełne ruchu, jego punktem kulminacyjnym jest spotkanie z Dziecięciem: cel poszukiwań i źródło wielkiej radości, a zarazem punkt wyjścia dla nowej, innej drogi (por. W każdej z tych pięciu krótkich sekcji pojawia się wspólny motyw, główny temat perykopy: poszukiwanie nowonarodzonego Króla żydowskiego, Mesjasza, Władcy i Pasterza Izraela, boskiego Dziecięcia. Tym, co pomaga iść naprzód w tym poszukiwaniu, jest tajemnicza gwiazda (A, A'), król judzki Herod - paradoks! ‑ (B, B'), a nade wszystko słowo proroctwa (C), które jest źródłem nadziei nie tylko dla Izraela, ale i dla Narodów. Przywódcy Izraela i depozytariusze obietnic mesjańskich - król Herod oraz arcykapłani i nauczyciele ludu - są nastawieni obojętnie lub wręcz wrogo do Nowonarodzonego, a mimo to nawet oni muszą służyć wypełnieniu wielkiego zamysłu Boga, który zechciał objawić swojego Syna poganom. Strukturę perykopy można zatem przedstawić następująco: A. Magowie pytają: gdzie jest Król? 1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy 2 i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon». B. Herod pyta: gdzie?3 Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. 4 Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. C. Arcykapłani i uczeni wskazują na odpowiedź zawartą w Pismach5 Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: 6 A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». B'. Herod pyta: kiedy?7 Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. 8 A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». A'. Magowie odnajdują i adorują boskiego Króla9 Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. 10 Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. 11 Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. 12 A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny. Egzegeza 1 Mędrcy ze WschoduZ pewnością nie byli to „magowie" w sensie wróżbiarzy, czarowników, choć grecki termin magoi zdaje się to sugerować. Żydzi znający Torę odnosili się do magii i wróżbiarstwa z najwyższą odrazą (Kpł 19,26-31; Pwt 18,10-14; 2Krl 21,6) i z pewnością nikt w Jerozolimie nie chciałby z kimś takim rozmawiać. Jeżeli mędrcy ci zostali przyjęci przez króla Heroda oraz arcykapłanów i rabinów, to dlatego, że uznano ich za poważnych mędrców, mających pewne godne uwagi magos oznaczało również uczonego, filozofa. Filon z Aleksandrii, współczesny Jezusowi żydowski filozof, nazwał tak pogańskiego proroka Balaama, który pochodził ze Wschodu, z kraju nad Eufratem i który przepowiedział, że wzejdzie Gwiazda nad Izraelem (Lb 24,17). Ewangelista prawdopodobnie nawiązuje do tego tekstu nazywając magami pogan ze Wschodu, którzy w tajemniczy sposób, dzięki naturalnemu objawieniu i pracy własnego umysłu odkryli, że w Izraelu ma się narodzić niezwykły Król. Byli to więc uczeni i kapłani zarazem, pochodzący najprawdopodobniej z Persji. Znany jest epizod z 614 r. po Chr., kiedy to przez Ziemię świętą przetoczył się niszczycielski najazd Persów. Zburzono wiele świątyń i wymordowano dziesiątki tysięcy chrześcijan. Gdy najeźdźcy stanęli przed konstantyńską bazyliką Narodzenia w Betlejem, ze zdumieniem stwierdzili, że na mozaice nad wejściem mędrcy adorujący Dzieciątko są przedstawieni w perskich szatach. Dzięki temu bazylika z IV wieku zachowała się do dziś, choć mozaika na jej frontonie dawno już nie istnieje. przybyli do Jerozolimy 2 i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Naturalne poznanie, oparte na filozofii i badaniu natury, doprowadza mędrców do miejsca historycznego objawienia się Boga, do Jerozolimy, w której jest lud mający doświadczenie owego objawienia i posiadający święte księgi ‑ słowo „gdzie" wnosi w ich życie dynamizm poszukiwania, czyni ich pielgrzymami, którzy pytają o sens życia, o miejsce, gdzie można go odnaleźć. Pytając o Króla-Mesjasza, pytają w gruncie rzeczy o Boga, którego Mesjasz ma uobecniać: gdzie jest Pan, którego powinniśmy i pragniemy spotkać? Przybysze ze Wschodu pytają, „gdzie jest", aby uczestniczyć w Jego narodzinach. O sensie ich wędrówki tak mówi papież Benedykt XVI: Pewni byli istnienia Boga i że jest to Bóg sprawiedliwy i dobry. Może słyszeli też o wielkich proroctwach Izraela zapowiadających Króla, który będzie w głębokiej harmonii z Bogiem i który w imię Boga i ma przywrócić ład w świecie działając dla Boga i w Jego imieniu. W poszukiwaniu tego Króla wyruszyli w drogę: w głębi duszy poszukiwali prawa, sprawiedliwości, która miała przyjść od Boga i pragnęli służyć temu Bogu, paść Mu do nóg i w ten sposób samemu służyć odnowie świata. Należeli do tego rodzaju osób, które "łakną i pragną sprawiedliwości" (Mt 5,6). Za tym głodem i pragnieniem wyruszyli w drogę - stali się pielgrzymami w poszukiwaniu sprawiedliwości, której oczekiwali od Boga i której chcieli służyć (Kolonia, ŚDM, 20 sierpnia 2005). Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie Mędrcy zajmujący się ruchami gwiazd i mierzeniem czasu stawiają pytania o sens czasu i obserwowanych zjawisk: „co znaczy to, co ujrzeliśmy?"Gwiazda jaśniejąca w nocy jest tu symbolem światła naturalnego poznania, które oświeca umysł badacza. Jednakże światło gwiazdy - choć stanowi ważny punkt orientacyjny ‑ nie usuwa otaczających ją ciemności nocy, lecz zapowiada jedynie pojawienie się słońca, światłości dnia. Podobnie jest z naturalnym poznaniem człowieka, który już coś wie i rozumie, ale jeszcze więcej jest w jego umyśle pytań i niewiedzy, dlatego szuka prawdy większej, oczekuje światła boskiego objawienia. i przybyliśmy oddać mu pokłon. Zaobserwowany znak skłania ich do wyruszenia na poszukiwanie pełnej prawdy. Nie zadowalają się tym, co wiedzą, nie są więźniami uznanych przez siebie pewników, opuszczają bezpieczne domy i pracownie, udają się na spotkanie objawiającej się Prawdy. Spełnia się w ten sposób skierowanie do Jerozolimy proroctwo Trito-Izajasza o końcu czasów: Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu (60,1nn; por. także śpiew międzylekcyjny: Ps 72,10-15). W nawiązaniu do tego proroctwa utrwaliło się w popularnej pobożności katolickiej przedstawianie Mędrców jako królów. Wzmianka o trojakim darze przez nich złożonym sprawiła, ze tradycyjnie mówimy o „Trzech Królach".Oddać pokłon [gr. proskynēsai] to gest boskiej adoracji [por. Mt 4,10: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon - proskynēseis; zob. także: 14,33; 28, Magowie jako pierwsi z ludzi oddają Jezusowi cześć boską! 3 Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała jest dla Mateusza królem Judei (por. w. 1), ale nie jest królem Żydów, jak Jezus. Podkreślając przerażenie Heroda i całej Jerozolimy Ewangelista zapowiada już odrzucenie przez naród żydowski Jezusa jako Króla, które ostatecznie dokona się w czasie Jego procesu (27,22nn). Heroda przeraża wieść o narodzinach domniemanego rywala, pretendenta do jego marionetkowego skądinąd tronu, Żydów zaś przeraża fakt, że pogańscy przybysze wiedzą o narodzonym Królu-Mesjaszu więcej niż oni sami i że już przybyli Go adorować, podczas gdy sama Jerozolima nic o tym nie wie! Czekali na Niego od wieków, a jednak w momencie przyjścia nie są w stanie Go przyjąć. Mateusz nawiązuje tutaj do myśli, którą rozwija św. Paweł, że na tym polega tajemniczy plan Boga, iż to poganie wraz z nielicznymi Izraelitami jako pierwsi rozpoznają i uznają Mesjasza w Jezusie, a dopiero później ma dołączyć do nich cały Izrael (por. Rz 11,25n). 4 Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. 5 Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał autorytety religijne w Izraelu wskazują na Pisma prorockie jako źródło objawienia, mówiące o miejscu narodzin Mesjasza (por. Mi 5,1n). Uderzające jest, że choć znają Pisma, nie podążają za nimi. Nie są posłuszni słowu Boga, ono ich nie porusza! Traktują je jedynie jako element wiedzy! A przecież Betlejem znajduje się tak blisko, zaledwie 7 kilometrów od Jerozolimy. 6 A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Betlejem było rzeczywiście małym, niewiele znaczącym judzkim miasteczkiem, nie mogącym się równać w żaden sposób z Jerozolimą, gdzie znajdowała się Świątynia i rezydencja Heroda. Dopiero po narodzinach Jezusa zostanie ono wywyższone przez Boga. Bóg wybiera to, co małe i nieznaczące w oczach ludzi. Jego miłość zwraca się najpierw ku temu, co najlichsze (por. Pwt 7,7; 1Sm 16,11; 1Kor 1,26n; 2,8). 7 Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się chce się posłużyć w perfidny sposób wiedzą arcykapłanów (gdzie?) i mądrością mędrców (kiedy?), aby zrealizować swój szalony plan zniszczenia rzekomego rywala, mającego zagrażać jego pozycji. Chce wykorzystać w tym celu nawet słowo Boże, w rzeczywistości jednak to Opatrzność posłuży się nim - mimo jego złej woli ‑ do pokierowania Mędrców właśnie do Betlejem. 9 Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było gwiazda pojawia się znowu i dalej prowadzi Mędrców, skoro otrzymali oni już od arcykapłanów precyzyjny „adres" Dziecięcia? Jeśli jest ona symbolem rozumu ludzkiego poszukującego prawdy, to Ewangelista chce powiedzieć, że rola rozumu nie kończy się z chwilą otrzymania boskiego objawienia. Rozum oświecony wiarą dalej jest potrzebny, aby dochodzić spotkania z Jezusem. Jan Paweł II mówi, że rozum i wiara, są dwoma skrzydłami, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji Prawdy (por. początek encykliki Fides et ratio). 10 Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się owocem odnalezienia miejsca, gdzie jest Jezus, była radość Mędrców, którą Mateusz opisuje z semicką emfazą: dosł. bardzo się uradowali radością wielką. Radość to „zapach" obecności Boga. Gdzie Bóg, tam jest radość. Mędrcy osiągnęli cel długich poszukiwań, znaleźli swój skarb, którym jest Bóg żyjący (por. Mt 13,44; 28,8n). 11 Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. Ponownie, po raz trzeci pojawia się w opowiadaniu czasownik proskynein ( odpowiadający dokładnie hebrajskiemu hisztahawe, który oznacza upaść na twarz przed objawiającym się Bogiem i tylko przed Nim (por. np. Rdz 22,5; Wj 24,1; Ps 138,2). Ci poganie doszli właśnie do boskiej adoracji Dziecięcia i Jego chwilą, gdy osiągają cel swojej wędrówki, rozpoczyna się dla nich duchowa droga, o której mówił papież Benedykt XVI do młodych w Kolonii: Zewnętrzna droga tych ludzi dobiegła końca. Byli u celu. W tym jednak miejscu zaczyna się dla nich nowa droga, pielgrzymka wewnętrzna, która odmienia całe ich życie. (...) Nowy Król, któremu oddali pokłon, odbiegał bardzo od ich oczekiwań. Dlatego musieli się nauczyć, że Bóg jest inny od tego, jak Go sobie zwykle wyobrażamy. Tu zaczęła się ich droga wewnętrzna. Zaczęła się w tej samej chwili, gdy oddali pokłon temu Dziecięciu i rozpoznali w Nim obiecanego Króla. Ale do tych radosnych gestów mieli oni jeszcze dojść wewnętrznie. Musieli zmienić swoje zdanie o władzy, Bogu i człowieku, a uczyniwszy to, musieli także sami się zmienić. Widzieli teraz, że władza Boga jest inna od władzy możnych tego świata. Sposób działania Boga jest inny, niż sobie to wyobrażamy i chcielibyśmy także Jemu narzucić. Na tym świecie Bóg nie konkuruje z ziemskimi formami władzy. Nie przeciwstawia swoich zastępów innym zastępom. Jezusowi w Ogrodzie Oliwnym Bóg nie posyła dwunastu legionów aniołów, aby Mu pomogły (por. Mt 26,53). Hałaśliwej i despotycznej władzy tego świata przeciwstawia On bezbronną władzę miłości, która na Krzyżu - a potem wciąż od nowa w dziejach - przegrywa, a mimo to stanowi coś nowego, boskiego, co opiera się niesprawiedliwości i ustanawia Królestwo Boże. Bóg jest inny - teraz to widzą. A to znaczy, że teraz oni także muszą się stać inni, muszą nauczyć się stylu Boga Przyszli, by służyć temu Królowi, by wzorować swój majestat na Jego majestacie. Taki był sens ich pokłonu, ich adoracji. (Czuwanie modlitewne 20 sierpnia 2005). I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i jest skarbem człowieka? Mateusz mówi, że z owym skarbem utożsamia się serce człowieka (por. 6,21; 12,35; 13,52). Mędrcy składają Jezusowi trzy symboliczne dary, które wyrażają ich samych:- złoto - symbol bogactwa widzialnego, własnych posiadłości; - kadzidło - symbol pragnienia Boga i modlitwy, która wznosi się ku Niemu (Ps 141,1n); - mirra - maść na rany, lekarstwo na ludzki ból. W ten sposób przedstawiciele narodów pogańskich składają Jezusowi jako Bogu w darze wszystko, co stanowi ich egzystencję: owoce własnej pracy, swoje pragnienia i scena ta wyraża wejście syna Bożego w ludzką egzystencję z jej kruchością, cierpieniem i przemijaniem, z jej pragnieniami i trudem. Jezus objawia się jako Immanu-El - Bóg z nami, który zaznał wszystkiego, co stanowi ludzki los, przyjmując ludzką kondycję (por. Mt 1,23). 12 A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny. Sen okazuje się dla Mędrców znakiem od Boga ważniejszym niż słowa Heroda. Owa inna droga, którą wracają do siebie wskazuje, że oni sami stali się inni. Spotkanie z Bogiem przemieniło ich tej przemiany jest właśnie to, że zaczęli bezpośrednio słyszeć Boga przemawiającego do nich, podobnie jak do Józefa, we śnie. Tak jak mąż Maryi, otrzymują wskazówki co do dalszej swojej drogi (por. 1,20; 2, to samo wyrażenie kat'onar = we śnie). Idąc nową drogą dają się prowadzić Bogu przemawiającemu do nich, jak niegdyś do Abrahama. MEDITATIOUroczystość Objawienia Pańskiego to święto starsze i większe od Bożego Narodzenia, upamiętniające wejście narodów pogańskich do Kościoła. Przypomina nam ono, że wiara jest drogą nieustannego poszukiwania Chrystusa, i że na tej drodze nie możemy się zatrzymywać. Wszelka stagnacja duchowa oznacza cofanie się wstecz, śmierć żywej za którą podążali Mędrcy, jaśnieje również i dzisiaj przed duchowymi oczyma ludzi poszukujących Prawdy i Miłości. Prawda ta sama im się objawia i chce otworzyć sobie drogę do serca każdego człowieka. Co zatem składa się na ten dynamizm, który „wprawił w ruch" ewangelicznych Mędrców i doprowadził ich do Jezusa? 1. Pierwszym czynnikiem, który skłonił ich do opuszczenia wygodnych domostw i wyruszenia w duchową wędrówkę, był niewątpliwie głód Boga żywego, potężne pragnienie Prawdy zaszczepione w ludzkim sercu. O tym głębokim pragnieniu mówią święci Kościoła, jak Augustyn w słynnym zdaniu z „Wyznań": stworzyłeś nas, Panie [jako skierowanych] ku sobie i niespokojne jest serce nasze, dopóki w tobie nie spocznie. Nawiązują też do tego znane słowa św. Jana od Krzyża: de noche iremos... - Pośród nocy idziemy na spotkanie źródła; tylko pragnienie jest nam światłem... 2. To pragnienie skłoniło ich do trudu poszukiwania wiedzy i mądrości poprzez badanie świata stworzonego, w ramach własnej kultury i religii naturalnych, w których rozsiane są nasiona Prawdy. Mówi o nich św. Justyn, a także sobór Watykański II (Lumen Gentium, 16). Bóg określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy... (Dz 17,26nn) 3. Ta naturalna mądrość, światło umysłu, którego symbolem jest gwiazda betlejemska, doprowadziło ich do spotkania z historycznym Objawieniem Boga żywego, który przemawiał w ciągu wieków do konkretnego narodu, w konkretnym miejscu - w Jerozolimie, w ziemi judzkiej. Bóg dał Izraelowi swoje słowo poprzez jego własną historię, Prawo przymierza i pisma prorockie. 4. Depozytariuszami Objawienia i nadziei zbawienia są konkretni ludzie, z których jedni - jak Symeon i Anna - wyczekują zbawienia Izraela i oświecenia pogan (por. Łk 2,25-32), a inni „wiedzą, ale nie idą", mówią, ale sami nie czynią - jak uczeni w Piśmie - bądź nawet chcą przewrotnie posłużyć się Bożym słowem dla swoich interesów, jak Herod. Mędrcy umieją pytać o Jezusa i znajdować odpowiedź nawet u ludzi obojętnych i wrogich wobec Niego. 5. Kresem ich drogi jest wejście do domu, w którym jest Jezus ze swoją Matką i w którym mogą Go adorować i złożyć Mu w darze siebie samych. Ten dom symbolizuje Kościół, żywą wspólnotę zgromadzoną wokół Maryi i Apostołów (por. Dz 1,12nn; 2,1). 6. To spotkanie z Jezusem, wcieloną Mądrością i żywym Słowem Boga, przemienia całe ich życie. Boże objawienie staje się w nich czymś wewnętrznym, zaczynają słyszeć głos Boga we własnym sumieniu i ten Głos kieruje ich na nową drogę życia. CONTEMPLATIO I ACTIOWarto popatrzeć na swoje życie, by zobaczyć w świetle tej Ewangelii swoją własną drogę wiary: jakimi etapami prowadził mnie Bóg do spotkania z Jezusem? Które z wyżej opisanych „kroków" ku pełni wiary zrealizowały się w mojej własnej historii, a które - być może - jeszcze nie? Czy pamiętam moment wejścia do Domu i osobistego aktu oddania całego swojego życia w darze Jezusowi? Jakie owoce tamtego wydarzenia widzę u siebie dzisiaj?Wielu chrześcijan zdaje się podążać drogą wprost odwrotną do drogi Mędrców: poznawszy już Jezusa odchodzą od Niego szukając duchowych doświadczeń i mądrości w pogańskich religiach, magii, horoskopach, wschodnim okultyzmie. W jakimś sensie powracają na Wschód odwracając się od prawdziwej Światłości świata... Jak wygląda moja osobista droga wiary: idę naprzód, czy się cofam? Czy nie wstydzę się swojej drogi za Jezusem wobec tych, którzy jawnie bądź nie wprost przejawiają wrogość wobec Niego i Jego Kościoła?Do czego wzywa mnie Duch Święty poprzez to spotkanie z żywym Słowem Boga? Jakie konkretne, realne postanowienie podejmę od dzisiaj? ks. Józef Maciąg, LublinWykorzystano: ks. H. Witczyk, Medytacja na temat Mt 1-2 wygłoszona w ramach Szkoły Formacji Duchowej (nagranie audio), Lublin 2004. Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny. Autor: św. Mateusz – nawrócony celnik, Apostoł i Ewangelista Czas powstania Ewangelii: ok. 75 r. n. e. Miejsce spisania: Antiochia Syryjska Adresaci: Żydzi lub chrześcijanie nawróceni z judaizmu Główna myśl dzieła: Jezus dla Mateusza jest Nowym Mojżeszem, który ustanawia nowy porządek prawny (nową Torę), oparty na przykazaniu miłości. Miejsce: Jerozolima i Betlejem Rodzaj: opowiadanie teologiczne o silnym podłożu historycznym Bohaterowie: Dzieciątko Jezus, Maryja, mędrcy, Herod i jego dwór Kontekst: Narodziny Jezusa Dzisiejsza uroczystość, która nosi nazwę Objawienie Pańskie – w tradycji polskiej zwane świętem Trzech Króli – wiąże się z wizytą tajemniczych gości, przybyłych do Dzieciątka Jezus. Przywołana wyżej perykopa, zaczerpnięta z ewangelii św. Mateusza, posiada następujący schemat: Wprowadzenie (w. 1a) Mędrcy w Jerozolimie (ww. 1b – 3) Herod, arcykapłani i uczeni ludu (ww. 4 – 6) Herod i Mędrcy (ww. 7 – 8) Mędrcy w Betlejem (ww. 9 – 11) Zakończenie (w. 12) Widać wyraźnie, że dzisiejsza ewangelia uwypukla trzy główne postacie: Dzieciątko Jezus, Heroda i Mędrców. Biorąc pod uwagę dzisiejszą uroczystość chciałbym, abyśmy skupili się w naszej analizie na osobach Mędrców, których przybycie, pokłon i złożone dary odnotowuje tylko św. Mateusz. Co wiemy o nich z ewangelii? „oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy”. Już w pierwszym zdaniu ewangelista podkreśla ich profesję i miejsce pochodzenia: ἰδοὺ μάγοι ἀπὸ ἀνατολῶν παρεγένοντο εἰς Ἱεροσόλυμα/ oto mędrcy ze wschodu przybyli do Jerozolimy. Grecki rzeczownik μάγος oznacza mędrca, członka kasty perskich kapłanów, biegłego w astrologii, w wykładaniu snów, znawcę różnych nauk. W czasach hellenistycznych nazywano w ten sposób przedstawicieli wschodniej teologii, filozofii i przyrodoznawstwa, o czym wspomina Herodot. Od czasów Sofoklesa i Eurypidesa uważani byli za czarnoksiężników i szarlatanów; ogólnie jednak odbierani byli pozytywnie ze względu na posiadaną wschodnią mądrość. Wiadomo, iż na dworach królewskich – zwłaszcza na terytorium imperiów wschodnich – istnieli ludzie, trudniący się wyjaśnianiem snów, badaniem pism, zjawisk astronomicznych, astrologią, medycyną itp. Wyraźny ślad istnienia tej grupy znajduje się w Księdze Daniela, w której autor wspomina o niej dwukrotnie (4, 4; 5, 15). Pierwszy raz pojawiają się w kontekście snu Nabuchodonozora, który wzywa ich do siebie, by dali mu wyjaśnienie tego, co zobaczył we śnie. Drugi raz autor księgi wspomina o nich w rozdziale 5, w którym znajduje się opis uczty Baltazara, kiedy to ukazały się palce ręki ludzkiej i zapisały tajemnicze słowa na ścianie pałacu. Mędrcy i wróżbici Chaldejscy zostają wezwani, by odczytali to pismo i podali jego znaczenie. Druga ważna informacja to ich przyjście ze wschodu: ἀπὸ ἀνατολῶν . W czasie narodzin Chrystusa na wchodzie od Izraela istniało tylko jedno państwo, w zasadzie jego szczątki, a mowa tu o Państwie Seleucydów, które powstało po śmierci Aleksandra Macedońskiego. Na terytorium dawnego państwa Persów, po upadku imperium Aleksandra Wielkiego, Seleukos zbudował nowe potężne państwo z nową dynastią Seleucydów. To imperium rozległe od Morza Śródziemnego, ciągnące się między Morzem Kaspijskim a Zatoką Perską aż po rzekę Indus (patrząc na dzisiejszy podział leżało na terytorium Syrii, Iraku, Iranu, Afganistanu, Pakistanu, części Indii, Tadżykistanu, Turkmenistanu i oczywiście Izraela i Jordanii), funkcjonowało do 63 r., przed Chrystusem, kiedy podbił je Rzym pod dowództwem Pompejusza. Skutkiem tego było włączenie go do Imperium i nadanie nowej nazwy: Prowincja Syria, w której skład weszła Ziemia Święta. O tym terytorium mowa jest w ewangelii, gdy czytamy, iż spis odbył się za panowania Cezara Augusta. Pierwszy taki spis odbył się, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Tak więc ich przybycie wiąże się z krainą położoną nad dwoma wielkimi rzekami Eufrat i Tygrys. „Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie”. Wzmianka o pojawieniu się gwiazdy podkreśla przyczynę podróży mędrców i najprawdopodobniej jest nawiązaniem do starotestamentalnego proroctwa Balaama. Balaam – prorok pogański, został wezwany przez Balaka, króla Moabu, aby przeklinał Izraela. Bóg jednak sprawił, że wypowiedział błogosławieństwo: „Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska. Wschodzi gwiazda z Jakuba a z Izraela podnosi się berło” (Lb 24, 17). Dla autora Mt 2, 1 – 12 było oczywiste, że proroctwo to spełniło się na Jezusie. Ponadto w starożytności było rozpowszechnione wyobrażenie o tym, że każdy człowiek posiada swoją gwiazdę. Ludzie znaczący mieli posiadać gwiazdę jasną, zwyczajni i prości – ledwie dostrzegalną. Jedna i druga miała pojawiać się wraz z narodzinami człowieka i gasła wraz z jego śmiercią. Chociaż współczesne interpretacje, treść mówiącą o gwieździe, sprowadzają najczęściej do wymiaru teologicznego, to jednak należy przywołać koncepcję historyczną. Od czasu J. Kepplera, który wykazał pojawienie się w 7 roku przed Chr. wielkiej koniunkcji Jowisza i Saturna w gwiazdozbiorze Ryby, pojawiającej się regularnie co 794 lata, prawdopodobieństwo historyczności informacji na temat pojawienia się gwiazdy znacząco wzrosło. Ową koniunkcję potwierdza gwiezdny kalendarz z Sippar, odkryty w 1925 roku. Niekiedy mówi się o komecie Haleya (ta jednak pojawiła się znacznie wcześniej w stosunku do narodzenia Chrystusa, około 12 – 11 roku przed Chr.) albo o pojawieniu się tzw. supernowej (jednakże jej pojawienie się w tym czasie nie zostało potwierdzone). „I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę”. Wizyta mędrców wiąże się ze złożeniem darów Dzieciątku Jezus. Pierwszym z nich jest złoto – stosowane w starożytności do najróżniejszych celów, od biżuterii i monet aż do dekoracji mebli i budynków. Ze złota wykonywane były (albo przynajmniej pokrywane nim) zwłaszcza przedmioty kultyczne i insygnia władzy. Wiele takich przedmiotów zachowało się dla archeologów dzięki zwyczajowi, zgodnie z którym wraz z umarłym chowane były także jego wartościowe rzeczy osobiste; dotyczyło to w szczególności Egiptu. Złoto symbolizowało bogactwo, szczególną wartość, mądrość, poznanie, wielkość i władzę. Zatem ofiarowane przez Mędrców złoto ma podkreślać uniwersalistyczną godność królewską małego Jezusa. Drugim darem jest kadzidło – żywica pochodząca ze wschodnich Indii lub Afryki, wydzielająca podczas spalania intensywny dym, który symbolizuje modlitwę, wznoszącą się do Boga. Na całym starożytnym Bliskim Wschodzie jest poświadczone wykorzystywanie kadzidła w trakcie ceremonii kultycznych. W Biblii używano kadzidła przy składaniu różnych ofiar (Kpł 2, 1; 24, 7). Ponieważ kadzidło trzeba było importować do Izraela, uchodziło ono za niezwykle cenny dar, którego zapach symbolizował coś nadzwyczaj przyjemnego (Pnp 4, 6). Kadzidło przyniesione Jezusowi podkreśla jego godność kapłańską. Ostatni dar to mirra – aromatyczna żywica pozyskiwana z jednej z odmian terebintu, która zmieszana z oliwą tworzyła starożytne perfumy; jako domieszka do wina zwiększała działanie upajające, odurzające. W odpowiednich proporcjach tworzono balsam używany do namaszczania zwłok. Trafna wydaje się być interpretacja, iż mirra jest symbolem i zapowiedzią przyszłego pogrzebu Syna Bożego. Złożone dary stały się podstawą powstania tradycji o trzech Mędrcach, którym nadano godność królewską; natomiast w 6 wieku po Chrystusie po raz pierwszy nadano im imiona: Kacper, Melchior i Baltazar. „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon”. Mędrcy, widząc Dzieciątko Jezus oddają mu pokłon, wyrażony za pomocą czasownika προσκυνεω, który oznacza „upaść na twarz”. Według greckiego rozumienia taka postawa była praktykowana wobec bóstwa, króla, władcy bądź bardzo wysoko postawionego człowieka. W ewangelii Mateusza proskineza ma miejsce jedynie wobec Jezusa ze strony proszących o pomoc oraz uczniów w kontekście wyznania synostwa Bożego, szczególnie wobec zmartwychwstałego. Na kanwie 2 rozdziału, gdzie znajduje się „pokłon Mędrców”, proskineza wskazuje na godność Jezusa jako Syna Bożego, Syna Dawida i Emmanuela. Znamy już z ewangelii profesję, kierunek przybycia, przyniesione dary i postawę przybyłych gości wobec Dzieciątka Jezus. A teraz spróbujmy rozwikłać problem, na czym przyjechali, a może przyszli pieszo? Pieszo? Znając ich pozycję, wysoką pozycję na dworze – odpada! W takim razie przyjechali, ale na czym? W czasach biblijnych jako zwierząt wierzchowych używano głównie osła i muła; koń od czasów Salomona służył jako zwierzę pociągowe dla rydwanów, a w odosobnionych przypadkach jako wierzchowiec dla wojowników. Ostatnim zwierzęciem, pomocnym w przemieszczaniu się ludzi, był wielbłąd jednogarbny (dromader), szczególnie ważny dla mieszkańców pustyni ze względu na jego wytrzymałość i szybkość. Patrząc na kierunek przybycia Mędrców, widać, iż większość ich drogi stanowiły tereny pustynne, zatem najbardziej prawdopodobnym środkiem lokomocji, z którego skorzystali był wspomniany wielbłąd – dromader. μάγοι / magoj / mędrcy ἀστηρ / aster / gwiazda χρυσoς / hrysos / złoto λίβανος / libanos / kadzidło σμύρνα / smyrna / mirra Spotkanie Dzieciątka Jezus z Mędrcami pogańskiego pochodzenia pokazuje, jaka jest i będzie misja Syna Bożego. Przyniesione zbawienie nie jest zarezerwowane dla niewielkiej grupy, ale rozszerza się na wszystkie narody, bez takich kryteriów jak pochodzenie czy kolor skóry.