2021-03-28 10:43. Wrocławskie zoo ma nową lokatorkę. Na początku marca urodziła się tam żyrafa siatkowana. Poród przebiegł bez żadnych komplikacji i sympatyczny zwierzak już po godzinie stał na własnych nogach. Imię, które dostała żyrafa pochodzi języka suahili i oznacza „zapach”. Rodzicami małej żyrafy są: Imara oraz Historia ich hodowli w ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu sięga roku 1985, kiedy to przyjechała pierwsza para z zoo w Amsterdamie. Pierwszy maluch przyszedł na świat w kwietniu 1996 r. Od tamtej pory we Wrocławiu urodziło się 21 osobników tego gatunku, które zasiliły hodowle m.in. w ogrodach zoologicznych w Auvergne (Francja) i Pécs 33 ha w sercu Wrocławia to pełen zieleni dom dla zagrożonych gatunków zwierząt w którym z każdą wizytą można zaobserwować coś całkiem nowego. Organizacja imprez w afrykarium do dyspozycji: sala audytoryjna, sala VIP oraz restauracja Laguna wraz z odpowiednim wyposażeniem. To będzie kosmiczna rewolucja! Przeczytaj, co bada wrocławski satelita z modułem badawczym. Pół tysiąca maluchów urodzonych w Zoo Wrocław w 2021 r. Sprawdź, jakie gatunki zwierząt przyszły na świat w Zoo Wrocław w 2021 r. Wrocław ratuje zagrożone gatunki zwierząt. Pół tysiąca maluchów. KRAKOWIE. Impreza na statku w Krakowie to nietuzinkowy pomysł na organizację wyjątkowego Wieczoru Panieńskiego. Rejs statkiem po Wiśle przypadnie do gustu każdej z Was a wyjątkowa atmosfera sprawi, że ten Wieczór Panieński na długo pozostanie w pamięci. Zorganizujemy Twoją prywatną Imprezę na Statku dbając o najmniejsze szczegóły. We wrocławskim zoo obchodziliśmy urodziny żbików. Kapitan urodził się 3 czerwca, a Ofka 18 czerwca. Oba w 2010 roku. Piękne koty mają już zatem po 13 lat, co dla tego gatunku oznacza leniwą emeryturę. Staruszkom życzymy mruczących snów! 7f9w. Bartosz Moch - Wrocławskie oceanarium otwarto 26 października 2014 roku 26 października 2014 otwarto pierwsze w Polsce oceanarium, prezentujące faunę jednego kontynentu. Afrykarium w Zoo Wrocław obchodzi właśnie 5. urodziny. W ciągu pierwszych kilku lat funkcjonowania stało się nowym symbolem wrocławskiego ogrodu i zostało odwiedzone już przez ponad 8 mln osób. Idea pierwszego na świecie tematycznego oceanarium zrodziła się w głowie prezesa wrocławskiego zoo – Radosława Ratajszczaka, w trakcie podróży służbowej, gdzieś między Belgią a Holandią. Przekucie pomysłu w funkcjonujący obiekt zajęło pięć lat. Dzisiaj Afrykarium jest jedną z największych atrakcji turystycznych w Polsce. Pojawiają się nowe gatunki zwierząt, a także nowe osobniki tych, które mieszkają w nim od lat. W sumie w Afrykarium żyje obecnie ponad 270 gatunków zwierząt, co przekłada się na ok. 7 tysięcy osobników, w tym choćby przedstawicieli: rekinów, manatów, pingwinów, płaszczek, hipopotamów czy kotików. W najbliższym czasie w Afrykarium mają zamieszkać także nietoperze afrykańskie, czyli kalongi młotogłowe. – Pierwszymi mieszkankami Afrykarium zostały samice kotika afrykańskiego – Nabi i trzymiesięczna wówczas Zola. Następnie wypuściliśmy na wybieg pierwsze pingwiny przylądkowe, które przyjechały z Francji. W kolejnych tygodniach dołączyły do nich osobniki z Gdańska i Wielkiej Brytanii – wylicza Paweł Borecki, opiekun pingwinów i kotików. Ścieżka zwiedzania Afrykarium ma długość ok. kilometra i prowadzi przez sześć krain Czarnego Lądu. Każda z nich to zagrożony ekosystem, w którym żyją niezwykłe zwierzęta. Zwiedzanie obiektu to dwugodzinna wycieczka przez cały kontynent – od północnego-wschodu po środkowy zachód, w tym plaże nad Morzem Czerwonym, Wschodnia Afryka, Kanał Mozambicki, Wybrzeże Namibii i Dżungla nad rzeką Kongo. Wnętrze Afrykarium, fot. Bartosz Moch Duży sukces wyjątkowego oceanarium Jak podkreślają przedstawiciele Zoo we Wrocławiu stworzenie unikatowego – w skali świata – obiektu, okazało się dużym sukcesem. – Afrykarium napędza rozwój wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Spowodowało podniesienie rangi nie tylko Zoo Wrocław na mapie turystycznej Polski, ale także podniosło prestiż samego miasta. Wystarczy podkreślić, że dwanaście lat temu nasz ogród odwiedzało średnio 360 tysięcy osób rocznie, co dawało przychód 1,7 mln zł. Obecnie jest to ok. 1,7 mln osób odwiedzających, co przekłada się na ponad 50 mln zł rocznego przychodu. Dzięki temu zoo jest w pełni samowystarczalne, nie otrzymujemy żadnych dotacji i - wykorzystując własne środki - możemy remontować pozostałą część ogrodu – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo. – Niezapomnianym wydarzeniem w historii Afrykarium jest pierwszy transport manatów z duńskiego Zoo Odense. Bliźniacy – trzyletni Armstrong i Gumle, jechali do nas 24 godziny. Pierwszy raz transportowaliśmy do naszego zoo tak duże zwierzęta wodne. Było mnóstwo niewiadomych - jak zniosą podróż, czy się zaaklimatyzują, czy właściwie przygotowaliśmy dla nich warunki życia oraz czy mamy odpowiedni pokarm. Manaty to gatunek mało znany i zagrożony wyginięciem, do tego dorosłe osobniki mogą osiągać nawet tysiąc kilogramów masy ciała – opowiada Marcin Matuszczak, opiekun manatów. Wśród nowych mieszkańców Afrykarium dotychczas pojawiły się żółwie pustynne, mrówki liściarki, mureny, meduzy, warzęchy, kleszczaki, czy sorkonosy. Urodziły się manaty - Lavia i Piraya, hipopotam nilowy - Zumba, kotiki afrykańskie - Hugo i Ivy, a także wykluło się 50 piskląt pingwinów przylądkowych. – Udało nam się stworzyć wyjątkowe miejsce, które ludzie chętnie odwiedzają i które daje im wiele niezapomnianych chwil i to za każdym razem, bo wciąż się tutaj coś zmienia. To również dom dla wielu gatunków zagrożonych wyginięciem, których hodowlę zachowawczą prowadzimy z sukcesem – dodaje Radosław Ratajszczak. Wnętrze Afrykarium, fot. Bartosz Moch Dalszy rozwój Zoo Wrocław Dzięki przynoszącym zyski Afrykarium, wrocławski ogród może również wciąż się rozwijać i realizować kolejne inwestycje. – Od otwarcia Afrykarium w zoo wiele się zmieniło – uruchomiliśmy Odrarium, Smoki Indonezji, Terytorium Panter, czy Wilczą Ostoję. Planujemy kolejne inwestycje. Co do samego Afrykarium, mam nadzieję, że nadal będzie się rozwijać, będąc jednocześnie bezpiecznym domem dla zwierząt. Moim marzeniem jest, aby zwiedzający coraz bardziej angażowali się w ochronę przyrody oraz by urodzone i odchowane u nas zwierzęta mogły wracać do środowiska naturalnego, by wzmacniać tamtejsze populacje – podsumowuje prezes wrocławskiego zoo. Natomiast kolejną dużą inwestycją w Zoo Wrocław ma być wybieg dla goryli. Czytaj także: Ośmiomilionowy gość w Afrykarium Afrykarium – najważniejsze liczby koszt budowy obiektu – 225 milionów złotych roczne utrzymanie – 30 mln złotych powierzchnia działki pod Afrykarium – prawie 1,9 ha kubatura obiektu - ponad 184 tysiące m3 długość budynku - 160 m szerokość budynku - 54 m objętość wody w zbiornikach - 13,6 tys. m3 + 5 tys. m3 w instalacjach odpowiadających za filtrację Objętość poszczególnych akwenów basen Morza Czerwonego około 900 m3 basen rekinów - 3,1 tys. m3 basen hipopotamów - około 715 m3 baseny manatów - około 1,25 tys. m3 basen krokodyli - 260 m3 basen kotików - 3,6 tys. m3 basen pingwinów - 2,5 tys. m3 1/13 Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze Przesuń zdjęcie palcem NastępneOd początku 2021 roku we wrocławskim zoo na świat przyszło prawie pół tysiąca maluchów. W wielu przypadkach to przedstawiciele gatunków, którym grozi wymarcie. Wrocław jest ważnym punktem w światowym systemie ratowania zagrożonych gatunków. Maluchy urodzone w naszym mieście zasilają hodowle na całym globie. - Hipopotam karłowaty na Mauritiusie, kaczki Mellera w Singapurze, oryksy szablorogie w Indonezji, wari biało-czarne w Kanadzie, żaby z Titicaca w Anglii – wymienia prezes Ratajszczak. Tylko w tym roku wrocławskie zoo wysłało ponad 70 transportów zwierząt w świat. Ogrody zoologiczne, które realizują misję ochrony ginących gatunków, takie jak ZOO Wrocław, nie odławiają zwierząt z natury. Nie handlują też nimi, ani ich nie kupują. Wymieniają się nimi, a wymiany te mają charakter darowizn lub depozytów. W ten sposób rozwijane są różnorodne genetycznie populacje, które chronią wiele gatunków przed całkowitym zniknięciem z Ziemi. Wrocławski ogród współpracuje z kilkuset ośrodkami na kolejnych stronach znajdziecie zwierzęta, spośród najbardziej unikatowych i zagrożonych wyginięciem gatunków, które w tym roku przyszły na świat w ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu. Choć w teorii 17 stycznia to święto dwóch niedźwiedzic – Kory i Myszki – to pracownicy zoo przygotowali uroczystość dla trzech solenizantek. Już 12 dni później urodziny obchodzi bowiem również Mania, najstarszy niedźwiedź brunatny we wrocławskim ogrodzie zoologicznym. Niemalże 31-letnia niedźwiedzica jest mamą Kory, która dziś skończyła 25 lat. – Można je odróżnić po tym, że Mania jest troszeczkę większa od Kory. Kora jest mniejsza i ciemniejsza, jest też naszym najmłodszym niedźwiedziem brunatnym. Najchętniej angażuje się w różnego rodzaju zabawy, jest najbardziej aktywna – przyznaje Robert Strasenburg, opiekun zwierząt. Wrocławianki od urodzenia Urodziny obchodziła również Myszka, która już od 29 lat mieszka w tutejszym zoo. Podobnie jak Kora, urodziła się w stolicy Dolnego Śląska, w związku z czym jest rodowitą wrocławianką. Każda z niedźwiedzic otrzymała specjalny tort, który składał się z żelatyny wieprzowej, marchewek, buraków, jabłek, gruszek i jogurtu z rodzynkami. – Niedźwiedzie są wszystkożerne, dlatego w naszym ogrodzie mają bardzo urozmaiconą dietę, co widać także po torcie. Jedzą warzywa, owoce, jajka, mięso, czasami miód i majonez. To ich przysmak, ale nie dajemy go za dużo, żeby niedźwiedzie zbytnio się nie roztyły – dodaje opiekun. Zimowy letarg trwa w najlepsze O tej porze roku niedźwiedzie brunatne cechuje nieco mniejszy apetyt. Każdego dnia przyjmują około dwóch kilogramów produktów roślinnych, urozmaicanych jajkami czy mięsem. To właśnie ze względu na zimowy letarg podopieczne wrocławskiego zoo nie pojawiają się obecnie na głównym wybiegu. Wolą odpoczywać, a większość dnia po prostu przesypiają. Nie inaczej było podczas urodzin. – Mania i Kora zjadły co najlepsze i poszły spać, więc w ich przypadku urodziny trwały dość krótko – śmieje się Robert Strasenburg. – Teraz, kiedy mniej jedzą, często swoje porcje zostawiają na później. Niedźwiedzie urodziny można było śledzić podczas transmisji live na facebookowym profilu ZOO Wrocław.

urodziny w zoo wrocław